Najświętszego Serca Jezusowego

Parafia Rzymskokatolicka w Ełku

Wspólnota Domowego Kościoła to jedna z najprężniej i najdłużej działających grup w naszej parafii. O przybliżenie grupy poprosiliśmy Witolda Żukowskiego.
– Jak krótko scharakteryzować Domowy Kościół?
– To ruch formacyjny, bardzo pomocny małżonkom, aby realizować istotę swego powołania. Niewielu zdaje sobie sprawę z wzajemnej odpowiedzialności małżonków za swoją świętość. Elementy duchowości małżeńskiej realizowane we wspólnocie takie jak m.in. wspólna modlitwa małżonków, dialog małżeński czy podejmowana reguła pracy nad swoimi słabościami pozwalają w pełni urzeczywistniać swoje człowieczeństwo służąc drugiej – kochanej – osobie. Cieszymy się bardzo, że coraz więcej szczególnie młodych małżeństw podejmuje tę drogę wspólnej wędrówki przez życie. I pomyśleć, że my z małżonką już jesteśmy w DK prawie 30 lat.

– Od kilku miesięcy organizujecie cykl zatytułowany „Koktajl małżeński”. W jakim celu i co będzie tematem kolejnych warsztatów?
– Od ponad roku jesteśmy odpowiedzialni za Domowy Kościół  w Ełku. Razem z moderatorem rejonowym ks. dr Tomaszem Kopiczko, widząc trudności na jakie napotykają szczególnie młode małżeństwa we współczesnym świecie, zorganizowaliśmy rekolekcje „Piękno miłości małżeńskiej”, które w fantastyczny sposób poprowadził ks. Maliński – bardziej znany jako „Malina”. Zainteresowanie i obecność tak dużej grupy, szczególnie młodych małżeństw była inspiracją organizowania następnych spotkań, trochę już w formie rozbudowanej. Stąd pomysł z „Koktajlem..”. Cztery spotkania warsztatowe, w listopadzie – komunikacja, w grudniu – zaufanie, w styczniu – przebaczenie, w lutym – bawiliśmy się na balu bezalkoholowym, prawie 300 osób, 8 marca – o męskości i kobiecości. Cały ten cykl chcemy zakończyć rekolekcjami w dniach 28-30 kwietnia z ojcem Ksawerym Knotzem OFMCap. – „Akt małżeński szansą spotkania Boga i współmałżonka”.
– Codziennością zwłaszcza w mediach liberalnych, są ataki na Kościół, tak-że na instytucję rodziny. Jak powinniśmy się przed tym bronić?
– Wcale mnie to nie dziwi. Dopóki Kościół jest żywy – oczywiście życiem swoich członków, dopóty takie środowiska, o których wspomniałeś będą za wszelką cenę starały się atakować i zepchnąć do krucht. Bolesne są zmiany w obyczajowości i obniżanie poziomu moralnego, ale to się nie bierze znikąd. Chciałoby się powiedzieć, gdzie te czasy, gdy elita kojarzyła się z tym co najlepsze, najuczciwsze, pełne patriotyzmu i honoru, słowem śmietanka. Dziś często zamiast śmietanki na wierzch wypływają szumowiny. Myślę, że ukazywanie piękna miłości małżeńskiej i harmonijnego życia rodzinnego powinno być zachętą dla innych. Bo czy może być coś piękniejszego niż rodzina - rodzice razem z dziećmi - zebrana na wieczornej modlitwie? I to wszystko podbudowane łaską sakramentu małżeństwa. To jest to, co wszyscy powinniśmy czynić.


Rozmawiał Michał Tyszkiewicz

Kanonicy.pl